Rozdział 2
Dziewczynie zdjęto gips po trzech tygodniach męczarni. Chodziła, lecz jeszcze noga ją bolała. Dostała dwa listy od chłopaka, który ją potrącił z przeprosinami. Nie raz gdy wracała znajdywała kwiaty z karteczką, a na niej napis "przepraszam". Ile razy można przepraszać za to samo?! Wyciągnęła zaspana pięć listów ze skrzynki. Dwa dotyczyły rachunków. Oddała je cioci. Trzy pozostałe były skierowane do niej. Otworzyła pierwszy z nich.
"Droga Kimberly!
Wiesz przecież, że cię dalej kocham. Przepraszam, że opuściłem cię i dwa lata się nie odzywałem... - przerwała czytanie, spojrzała na dwie wielkie blizny na ręce po tym jak zaatakował ją nożem w jego kuchni, bo nie chciała z nim iść do łóżka, miała wtedy szesnaście lat, czytała dalej - Nie wspominaj tego co kiedyś było, to przeszłość...- łatwo mu mówić. To nie on cierpiał w sali operacyjnej i to nie on się prawie wykrwawił na śmierć - Przecież wiesz jakie są uczucia moje w stosunku do ciebie - nienawiść i żal, że brzydziła się jego i nie chciała w tak młodym wieku zajść w ciążę?! No bez przesady! - Wiem co zrobiłem. Wyrządziłem ci krzywdę i potem uciekłem na dwa lata do Japonii... Przepraszam. - łatwo mu mówić i w sercu każdej dziewczyny czaiłby się żal, jednak czekała na niego... kochała go... - Wiem, że mnie kochasz, przepraszam, że nie odpisywałem na twoje listy, że nie obchodziło mnie twoje życie, że... - nie chciała tego czytać dalej. Znała go na wylot. Wiedziała, że zaraz zacznie się przechwalać. Podarła kartkę, wyciągnęła zapałki z szuflady w drewnianym biurku i podpaliła kartkę, po czym popiuł wrzuciła do kosza. Nie chciała czytać dalej tych bazgrołów ... Joe.
Otworzyła następny list :
" Jeszcze raz przepraszam. Czy moglibyśmy się spotkać w sobotę o 10:00, adres masz na kopercie... Zapomniałaś roweru. Był zepsuty. W ramach rekompensaty naprawiłem go.
Kim KiBum"
Kim że jak? - pomyślała. Nie wiedziała kto to. Nie interesowały ją gwiazdy (choć wtedy myślała, że to zwykły chłopak), ani żaden gatunek muzyki oprócz rock'a. Delikatna osóbka z wyglądu. Śniada cera, twarz blada jak śnieg, duże, czarne oczy i złote, długie włosy. Mały nos, maleńkie, malinowe usta, wąska szczęka, równe, bialutkie zęby. Dość niska postóra jak na jej wiek, dość jędrne piersi, głębokie wcięcie w talii, płaski brzuch, długie nogi. Ideał azjatyckiego piękna... Kto by pomyslał, że ona słucha, np. Nirvany? Otworzyła następny list.
"Jako Pani Rose jest najlepszą uczennicą z roku 2011/2012 w Liceum im. EunHeary Lin, przyjmujemy panią na studia muzyczne w Seul z wysponsorowanym przez naszą szkołę pensjonatem dla studentów. Dziękujemy, że możemy gościć tak mądrą osobę na naszych uczelniach. Proszę zgłosić się 23 sierpnia po odbiór kluczy do pokoju, oraz przydział do poszczególnej klasy."
Patrzyła na ten list z podekscytowaniem, ciekawością, ale zarazem nieziemskim spokojem. Nagle zaczęła się śmiać.
" Czy to jakiś żart ?! " - wykrzyczała.
Ciocia przybiegła do pokoju, by zobaczyć co się stało. Dziewczyna podała kobiecie pismo i gdy to skończyła to czytać popłakała się, przytuliła Kimberly i szpenęła bardzo cicho "Nie... Drogie dziecko, to nie żart. Ty dostałaś się na wymarzone studia... Jestem z ciebie tak bardzo dumna." - przytuliła ją jeszcze mocniej.
SOBOTA
Dziewczyna nie miała sił iść na nogach do sąsiedniego miasta. Zamówiła taksówkę. Wysiadła z niej i szła powoli, krok za krokiem. Widziała go. Stał do niej tyłem. Szła powoli. Miała na sobie zwiewną sukienkę. Stanęła lekko za nim. Nie zauważył jej. Usłyszał jej łkanie. Właśnie teraz przypomniał jej się list. Odwrócił się do niej. Oboje usiedli na ławkę w ciszy. Przestała płakać. Patrzyła się w ziemię. Postanowił się odezwać.
- Ja... Ja cię polubiłem..
Nic nie odpowiedziała.
- Nawet bardzo.
Nagle coś się stało.
Chciała już wstać. Chciała coś powiedzieć. Wstał za nią i przyłożył swój wskazujący palec delikatnie do jej ust. Przytulił ją. Ona stała i go nie objęła. Zrobiła tylko wielkie oczy... Nie chciała się ponownie zakochać. Wiedziała, że miłość to jedno wielkie kłamstwo i samo cierpienie.
Wyrwała się lekko z jego ramion, łza popłynęła jej po policzku i szepnęła cicho "Przepraszam... Ja nie potrafię."
Odeszła od niego ze spływającymi łzami, a on stał przed domem jego babci i łzy leciały mu same po twarzy. Pokochał ją... Nigdy nikogo nie pokochał aż tak mocno jak ją...
Patrzył w ziemię. Kimberly stała oparta o bok jednego z bloków i płakała. Usłyszał ją i do niej podbiegł.
- Ja...Ja przepraszam.
Nic nie odpowiedziała.
Podeszła do niego i twarz położyła na jego ramieniu. KiBum wtulił się w nią. Zaprosił ją do swojego pokoju. Reszty SHINee nie było. Dziewczyna poszła za nim. On usiadł na kanapie podając jej herbatę. Wypiła ją spokojnie i położyła swoją głowę na jego prawym ramieniu... Zasnęła. Popatrzył na nią.W jego oczach to była mała iskierka, o którą trzeba dbać...
Pocałował ją delikatnie w usta raz.
Nie mógł się powstrzymać... Zrobił to ponownie, tym razem bardziej namiętnie.
Zbudziła się.
- Ja...
- Wszystko w porządku.
Wzięła swój sweter. Już robiło się ciemno. Wyszła z jego domu i już miała wsiadać do taksówki, gdy nagle...
By. Noona
Mam nadzieję, że długość odpowiednia. Jak czytałam ten moment, co on ją przytulił... Poryczałam się...
Tym razem stawiam 5 komentarzy i obiecujemy, że to nam wystarczy do 5 rozdziału.

To naprawdę wspaniałe wszystkie 3 blogi (licze stay away...i to co tu wcześniejpisało)są świetne macie dziewczyny talent
OdpowiedzUsuńTo sama napisałam i wymyśliłam... Bez Miry.
Usuń~ Noona
To nie źle :)Heh czekam na 3 rozdział :P
UsuńYo fajny blog...Nieźle piszecie
OdpowiedzUsuńPozdro czekam na dalsze częsci fajne to
Świetne <3
OdpowiedzUsuńTez się popłakałam T^T Cudne
Czekam na ciąg dalszy
Fajny blog.
OdpowiedzUsuńCzekam na dalsze części opowiadań
Bardzo fajne czekam na dalszy ciąg ;P
OdpowiedzUsuńCudne.
OdpowiedzUsuńChcę więcej ^o^
Heh czekam i czekam i doczekać się nie mogę :P
OdpowiedzUsuńNastępny ma napisać moja przyjaciółka.
UsuńŚwietny rozdział i też się prawie popłakałam jak go czytałam T^T
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na następny rozdział ^^
To tak:
OdpowiedzUsuńRozdział świeeeetny, wzruszajacy taki uczuciowy i wgl, ale troche wg mnie sie to za szybko dzieje wszystko.. jedno spotkanie i tak bardzo bardzo ja polubił.? No ale tez znam takie przypadki, wiec dobra niech bedzie. ;d
Magie meeeega plusa za playliste. <3
7 do 18 - balsam dla moich uszu. :D I dałyście mój ulubiony zespół. Linkin Park. <3
Szkoda ze nie ma Offspring :( No ale moze bede mogla na cos kiedys liczyc. ;dd
Szkoda tylko że tak bardzo zmieniłyście wszystko.. W sumie ta wersja jest chyba nawet lepsza, ale wygląd Kimberly mogłyście zostawić, była taka śliczna, i czysta Amerykanka, fajnie by bylo taka obca, w innym dla siebie świecie i wgl. No ale jak uważacie ze tak jest lepiej, to nic tylko czekać na następne rozdziały. ;d
Weronika - przyzwyczaiłam się już do tamtego bloga. :(( Bedzie mi go brakowac..
Ale życzę wam tutaj powodzenia dziewczyny, i czekam na kolejne wpisy. ;)) ;*
Wiele osób mnie prosi o to, żebym tamtego kontynuowała.
UsuńWięc może kiedyś... ; ))
Jejkuuuu! Jak świetnie, że nowy blog zrobiłyście ^^ Potwornie się cieszę, bo muszę przyznać, że zbladłam jak przeczytałam o usunięciu wcześniejszego, Miry :D
OdpowiedzUsuńJestem wręcz zachwycona, haha :)
Jak zwykle świetny rozdział, fajnie, że teraz o Keyu *.*
Po prostu już nie mogę doczekać się następnego rozdziału. Serdecznie pozdrawiaaam ~ ;*
Były kłótnie:
UsuńTaemin - ja
czy
Jonghyun - Mira
Ja mam na drugim miejscy Key, a filmiki są JongKey, więc...
Postanowiłyśmy, że bd Key ^^
~ Noona
kiedy bedzie nastepny rozdzial?? To takie ciekawe!!
OdpowiedzUsuńBardzo Mi się podoba ta historia ,kiedy bedzie nastepny rozdział bo nie mogę się doczekać ?
OdpowiedzUsuńświetny :)
OdpowiedzUsuń